Granice jawności

Do zamawiającego zadzwonił wykonawca z prośbą o umożliwienie wglądu do protokołu postępowania. Zdarza się. Jest to jego ustawowe prawo, jako, że protokół jest jawny. Mówi o tym wprost art. 96 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że stało się to tuż po ogłoszeniu postępowania, na etapie gdy w owym protokole postępowania informacji było nie więcej niż w ogłoszeniu o przetargu. Przez chwilę pracownicy zamawiającego zachodzili w głowę co też ma on zamiar z niego wyczytać, jednak rozwiązanie nie było trudne.

Celem wykonawcy bynajmniej nie była chęć poczytania opisu przedmiotu zamówienia ani zapoznania się z wybranym trybem postępowania ale poznanie wartości szacunkowej przedmiotu zamówienia. Mimo przejrzenia zamiarów wykonawcy zamawiający odmówić nie mógł, tym bardziej, że ten pierwszy znał swoje prawa czego dał dowód uparcie powołując się na przepis § 5 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 kwietnia 2004 r. w sprawie protokołu postępowania o udzielenia zamówienia publicznego oraz przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Zamawiający miał prawdziwy problem, gdyż udostępnienie wiedzy dotyczącej wartości szacunkowej zamówienia jednemu z wykonawców byłoby jawnym naruszeniem zawartej w art. 7 ustawy zasady równego traktowania wykonawców. Nie można przecież jednych wykonawców dopuszczać do tak istotnych wiadomości o przetargu a innych nie. Nie można tym bardziej, że zgodnie z przepisem art. 86 ust. 3 ustawy kwotę, jaką zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia podaje się bezpośrednio przed otwarciem ofert. A zatem intencją ustawodawcy było to, żeby do tego czasu nikt z wykonawców nie miał co do niej wiedzy, a co za tym idzie – cenę ofertową obliczał według własnych szacunków a nie podług zasobności portfela zamawiającego.

Jak zatem zapobiec takiej sytuacji? Najprościej do czasu otwarcia ofert nie umieszczać informacji o wartości zamówienia na druku ZP-1 i ZP-2, a uczynić to dopiero podczas otwarcia ofert, w momencie kiedy będzie o­na już dostępna dla wszystkich i nikt nie wykorzysta jej do manipulacji ceną oferty. Przepis wspomnianego art. 86 ust 3 ustawy daje do tego zamawiającemu pełne prawo.

Katarzyna Jarosz

Artykuł zamieszczono za zgodą autorki – Katarzyny Jarosz, która jest z zawodu prawnikiem. Od kilku lat zajmuje się problematyką zamówień publicznych, zarówno w teorii jak i praktyce.

NA TEMAT:
NEWSLETTER
Loading...Loading...


Informacja o cookies
Nasza strona może korzystać z plików cookie w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Nie zablokowanie obsługi plików cookies jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Warunkami przechowywania lub dostępu mechanizmów cookies zarządzasz samodzielnie poprzez ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji zawiera nasza Polityka Prywatności
Googlebot
Od 23.02.2012 nasza nową stronę odwiedzili: free counters