Wizytator działa bezprawnie /GP/

 

  • Kontrolujący ma prawo do legitymowania i przesłuchiwania osób
  • Przyznanie takich kompetencji nie ma jednak podstawy prawnej
  • Skorzystanie z uprawnień podczas kontroli może szkodzić wizerunkowi firmy

ANALIZA

Funkcjonowanie kontroli korporacyjnej w samorządzie biegłych rewidentów budzi wiele kontrowersji. Jednym z niepokojących aspektów w tym zakresie jest wydane pouczenie o podstawowych prawach i obowiązkach kontrolowanych spółek audytorskich. Zgodnie z tym dokumentem, kontrolujący uprawnieni są do legitymowania osób, przesłuchania świadków i kontrolowanego żądania wydania dokumentów poza siedzibę podmiotu kontrolowanego oraz sporządzania na jego koszt kopii dokumentacji oraz ich tłumaczenia – w razie potrzeby – na język polski.

Policyjne uprawnienia

Warto więc przypomnieć, że art. 28a ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie przewiduje powołanie Krajowej Komisji Nadzoru (KKN) sprawującej nadzór nad należytym wykonywaniem zawodu biegłego rewidenta oraz przestrzeganiem procedur badania sprawozdań finansowych.

Jak twierdzi adwokat dr Hanna Gajewska-Kraczkowska z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka nie jest to jednak kontrola, która może być kojarzona z działaniami śledczymi i stosowaniem jakiegokolwiek przymusu. W pouczeniu natomiast mamy swoistą adaptację pojęć i czynności o proweniencji prokuratorsko-policyjnej do wykonywania kontroli przez organ samorządu zawodowego. Prawo do legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości musi wynikać z ustawy. Podobnie przesłuchanie świadka, które jest czynnością zastrzeżoną dla prowadzonych na podstawie ustawy postępowań karnych, cywilnych, administracyjnych lub takich, w których ustawowo zawarte jest odesłanie do przepisów postępowania karnego.

– Ustawa o biegłych rewidentach – w odróżnieniu od prawa o adwokaturze – nie przewiduje funkcji wizytatora, a jedynie uprawnia pięcioosobową Krajową Komisję Nadzoru do podejmowania działań kontrolnych – podkreśla rozmówczyni. Zastanawiające jest wyposażanie ich w prawo odbierania oświadczeń od osób pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania (art. 233 kodeksu karnego). Uprawnienie takie – co oczywiste – wynikać może tylko z ustawy, na podstawie której prowadzone jest postępowanie. Warto wskazać, że takie stanowisko zajmował wielokrotnie Sąd Najwyższy wobec organów przypisujących sobie nadmierne uprawnienia śledcze.

Również przerzucanie na kontrolowanego ciężarów finansowych związanych z kopiowaniem lub tłumaczeniem dokumentów – według dr Hanny Gajewskiej-Kraczkowskiej – nie ma żadnego umocowania prawnego. Podobnie ocenić można prawo wizytatorów żądania wydania akt i ksiąg kontrolowanego poza jego siedzibę.

Brak ustawowych regulacji

Podobne wątpliwości ma Dominik Szczygieł, doradca podatkowy, radca prawny z MSDS Kancelarii Radców Prawnych. Podkreśla o­n, że tego typu uprawnienia nadzorcze nie powinny wynikać z norm wewnątrzkorporacyjnych, ale mieć rangę ustawową.

– Należałoby więc poważnie rozważać wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawie o biegłych rewidentach i ich samorządzie – twierdzi rozmówca.

Wątpliwości w tej sprawie wyrażone zostało w piśmie z 3 września 2007 (DR – 1/521/ 236/236-/ASJ/BB/2007/ 2007/10655) podpisanym przez podsekretarza stanu Adama Pęzioła. Ministerstwo Finansów zwróciło się w nim do przewodniczącego KKN Mirosława Kośmidra o rozważenie zastrzeżeń i podjęcie stosownych działań. W odpowiedzi zostało przedstawione stanowisko KKN w formie uchwały.

W dokumencie Komisja przychyliła się do twierdzenia, że prawa i obowiązki kontrolowanego powinny być uregulowane w przepisach rangi ustawowej lub na podstawie delegacji, np. w drodze uchwały. KNN zwraca jednak uwagę, że art. 28a jest bardzo lakoniczny, a jednocześnie jest jedynym przepisem regulującym działanie KKN. Dlatego zgodnie z art. 29 ustawy o biegłych rewidentach kwestie te zostały uregulowane w przepisach wewnątrzkorporacyjnych. Brak tych regulacji skutkowałby niemożnością realizacji przez Komisję jej zadań wynikających z ustawy.

Wydawanie upoważnień

Warto jednak zauważyć, że korzystanie przez wizytatorów z uprawnień policyjnych nie wpływa dobrze na wizerunek firmy, w przypadku gdy wszystko odbywa się na oczach i z udziałem klientów. Z kolei brak umocowania wizytatorów w ustawie może budzić wątpliwości co do bezpieczeństwa tajemnic handlowych firm, w których przeprowadzane były badania. W takiej sytuacji bowiem kontrolujący wizytator jest osobą trzecią, która nie ma obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej.

Na tym jednak wątpliwości co do funkcjonowania nadzoru się nie kończą. Zastrzeżenia – wyrażone również we wspomnianym piśmie Ministerstwa Finansów – dotyczą również wydawanych upoważnień do przeprowadzanych wizytacji. Zgodnie bowiem z par. 24 ust. 5 statutu Krajowej Izby Biegłych Rewidentów (KIBR) do składania oświadczeń woli w imieniu Krajowej Komisji Nadzoru wymagane jest współdziałanie i podpisy dwóch upoważnionych członków KNN lub po jednym podpisie: upoważnionego członka Komisji i członka KIBR. Istnieje w tym świetle wątpliwość, czy wydawane na podstawie par. 8 ust. 1 uchwały w sprawie Regulaminu działania KKN upoważnienia do kontroli, podpisywane jednoosobowo przez przewodniczącego Komisji, mają moc prawną. Warto podkreślić, że regulamin wydany jest na podstawie par. 7 ust. 5 Statutu.

Krajowa Komisja Nadzoru jednak nie znajduje uzasadnienia do kwestionowania zapisów par. 8 ust. 1 uchwały w sprawie Regulaminu, ponieważ przepis ten nie reguluje sposobu składania oświadczeń, a jedynie, podobnie jak par. 12 pkt 3 i 4, tryb pracy Komisji.

Jacek Pawlik, wiceprezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Libertas, przychyla się do wątpliwości dotyczących upoważnień. Jego zdaniem konieczne jest dostosowanie regulaminu do przepisów statutu KIBR. Zwraca uwagę, że jeżeli kompetencje nie są przekazywane w prawidłowy sposób, to czynności wizytatorów są nieskuteczne. Takie osoby nie powinny mieć również wglądu w dokumentację.

– Nie wnikając w kwestie merytoryczne, ale patrząc od strony proceduralnej, postępowania dyscyplinarne dotyczące tych spraw winny zostać powtórzone, a dotychczasowe wyroki, które zapadły w tych postępowaniach, powinny być unieważnione z urzędu – twierdzi nasz rozmówca. Podkreśla, że na podstawie dowodów niewłaściwie zebranych, np. przez osoby do tego nieuprawnione, nie można skazywać biegłego. Taka zależność istnieje w postępowaniu karnym.

657 kontroli przeprowadzono w firmach audytorskich w 2006 roku

Agnieszka Pokojska

Źródło: Gazeta Prawna, Nr 225 (2095), wtorek, 20 listopada 2007

NA TEMAT:
NEWSLETTER
Loading...Loading...


Informacja o cookies
Nasza strona może korzystać z plików cookie w celu ułatwienia korzystania z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Nie zablokowanie obsługi plików cookies jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisanie w pamięci urządzenia. Warunkami przechowywania lub dostępu mechanizmów cookies zarządzasz samodzielnie poprzez ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji zawiera nasza Polityka Prywatności
Googlebot
Od 23.02.2012 nasza nową stronę odwiedzili: free counters